Illuminae. Illuminae Folder_01 || Recenzja
Tytuł: Illumiane
Autor: Jay Kristoff, Amie Kaufman
Seria: The Illuminae Files
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Premiera: 2017
Ocena: 10/10
Autor: Jay Kristoff, Amie Kaufman
Seria: The Illuminae Files
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Premiera: 2017
Ocena: 10/10
... skończyłam
<błąd>
nie wiem… co mogę wam jeszcze powiedzieć
zakochałam się…
<błąd>
<błąd>
oszalałam
zwaaa…. zwAaa…
ZwAriOwałam
Powieści science-fiction bardzo długo trzymałam na dystans. Lubiłam czytać książki o przyszłości, ale myśl o tym, że cała akcja może rozgrywać się w kosmosie wydawała mi się kompletnie idiotyczna. To musi być jedno wielkie gówno. Tak mijały kolejne lata, a ja tkwiłam w martwym punkcie, nie poszerzałam swoich horyzontów.
Kompletnie niespodziewanie pojawiła się okazja, aby przełamać tę kórewską ścianę między moją wspaniałą osobą a gatunkiem science-fiction. Na fanpage’u Moondrive znalazłam post o akcji związanej z “Illuminae”. Żeby wydać tę książkę potrzebne były naprawdę duże pieniądze. Osoby, które uczestniczyły w akcji; dołożyły swój grosz do zbiórki, otrzymały książkę oraz różne gadżety. Niestety, ja natrafiłam na ten post już po zakończeniu całego przedsięwzięcia.
Mimo, że wokół “Illuminae” jest duży szum w internecie, to nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. Przeszłam na stronę MoondriveShop’u i odnalazłam książkę… Kurwa widzieliście tę cenę?! Byłam w niemałym szoku. No ja przepraszam bardzo! Ale muszę mieć jeszcze na chleb.
Decyzja zajęła mi trochę czasu. Pierwsza minuta, druga minuta, trzecia minuta… kolejna pierdolona minuta. Ostateczną decyzję podjęłam po przeczytaniu fragmentu powieści zamieszczonego na stronie. Powiem szczerze - wciągnęło jak cholera… a potem było tylko gorzej… już nie chciało kurwa puścić.
W dniu ataku BeiTechu na nielegalną kolonię na Kerenzie, Kady zerwała ze swoim chłopakiem Ezrą. Idealny dzień wybrała sobie ta dziewczyna, trzeba jej to oddać. Jak się ma spierdolić , to już wszystko na raz. Ludzie, którym udało się przeżyć uciekają z planety trzema statkami kosmicznym: Alexandrem, Hypatią i Copernicusem. Kady Grant i Ezra Mason zostają rozdzieleni. On jest ranny, więc trafia na Alexandra. Jej nic się nie stało i dostaje się na Hypatie. Jednak nawet w przestrzeni kosmicznej nie są bezpieczni. Statek BeiTechu - Lincoln leci za nimi, aby zniszczyć ostatnie dane na temat ataku i zabić ludzi, którzy mogliby opowiedzieć tę historię. To jednak jeszcze nie koniec ich problemów. Sztuczna inteligencja AIDAN na Alexandrze zaczyna wariować, a na Copernicusie wybucha epidemia. Jak poradzą sobie z tym nasi bohaterowie? Kady to sprytna dziewczyna i całkiem niezły haker. Wykrada dane, które zawierają prawdę jakiej nikt nie mógł się spodziewać. Jednak, żeby odpowiednio je wykorzystać potrzebuje pomocy… swojego byłego chłopaka.
"Naciska spust. A w jego rękach niczym róża, kwitnie śmierć."
Ale się kurwa rozpisałam!
może to chociaż jest ciekawe
<błąd>
jest ciekawe
<błąd>
musi… musi być ciekawe
<błąd>
Zacznijmy od wyglądu książki. Jest przepiękna, cudowna, niesamowita! Ma twardą okładkę, całą w notatkach zapisanych długopisem. Na to nałożona jest “folia” - druga warstwa okładki. Dopiero połączone dają nam pełen obraz książki. Folia jest czerwona i kiedy się ją zdejmie pięknie odbijają się od niej promienie słońca, taki artystyczny efekt.
Wnętrze zachwyca nie mniej. Jest jeszcze piękniejsze, jeżeli tak się w ogóle da. Graficy wykonali świetną robotę. Zaczynając od różnorakich czcionek, poprzez ułożenie tekstu i grafikę w formie folderów albo tajnych akt, aż do ułożenia tekstu w dzieła sztuki. Na “Illuminae” po prostu przyjemnie się patrzy.
Teraz odkryje przed wami najbardziej mroczne sekrety, czyli zagłębimy się we wnętrze tej powieści. Akcja rozwija się stopniowo. Początkowo poznajemy rzeczywistość jaka nas otacza, potem przyspieszamy i zaczynamy odkrywać prawdę o tym, co się wydarzyło. Na końcu osiągamy prędkość maksymalną i nie zwalniamy już ani na moment.
Podczas czytania towarzyszył mi cały wachlarz emocji. Śmiałam się na cały głos z rozmów bohaterów, prowadzonych na czacie albo wstrzymywałam oddech, gdy zagrożenie było coraz bliżej. Mimo, że ta powieść nie jest pisana tekstem ciągłym, to wcale nie odbiera jej siły z jaką oddziałuje na czytelnika.
"Łaaał.
Naprawdę fatalnie ci idzie, kolego.
Tak fatalnie, że gdyby partolenie roboty było sportem, wszedłbyś do reprezentacji planety."
Bohaterowie są jak my. To zwyczajni nastolatkowie, którzy mają swoje problemy i muszą zbyt szybko dorosnąć. Przeklinają, dojrzewają i dążą do celu z uporem, jakiego nie powstydziłby się jakiś tajny agent na swojej misji. Pokochałam ich całym serduszkiem. Szczególnie Ezrę, którego poczucie humoru rozłożyło mnie na łopatki. W całej galaktyce nikt nie opowiada tak sprośnych żartów. Kurwa , ale ja to uwielbiam!
Wspomniałam wcześniej o rozmowach na czacie. Cała ta książka składa się z różnego rodzaju raportów wojskowych, rozmów na czacie między bohaterami czy opisów widoku z kamer. Dzięki temu zabiegowi możemy bardzo dobrze poznać nie tylko głównych bohaterów, ale także postacie drugoplanowe np. dowódców statków kosmicznych. To bardzo rozbudowuje świat przedstawiony w książce i nadaje mu realizmu. Czytelnik może zagłębić się w ich psychikę i subiektywnie ocenić podjęte przez nich decyzje.
Wiem, że ta recenzja jest do szpiku kości pozytywna, ale “Illuminae” po prostu nie ma słabego punktu. Żeby nie było, że ta powieść jest idealna, to mogę się przyczepić do ułożenia tekstu na niektórych stronach. Musiałam obracać książkę albo zastanowić się, od której strony powinnam czytać, żeby tekst miał sens. To jedyny minus jaki znalazłam… nie było łatwo.
Mogę wam tylko życzyć miłego czytania, bo myślę, że z tej recenzji jasno wynika, co teraz należy zrobić. Bierzcie się do roboty, kochani! Gwarantuje, nie pożałujecie! Warto zaznaczyć, że “Illuminae” należy do gatunku literatury młodzieżowej i nie każdemu starszemu czytelnikowi może przypaść do gustu. Jednak nie przekonacie się o tym, jeśli nie spróbujecie. Zdecydowanie odradzam tę książkę dzieciom, ponieważ w tekście pojawia się znaczna wulgaryzmów. Rodzice - zwracajcie uwagę na to, co czytają wasze pociechy!
miłego czytania
<błąd>
miŁeGo cZyTaNia
<błąd>
mmmmiiiiille4
<błąd>
<błąd>
cytajhncoljjkbs…. bhjagvsc
<błąd>
<błąd>
<błąd>
CZYTAĆ!!!
<BŁĄD-BŁĄD: błĄd KryTyczny sYsTemu ------------> koNIEc sEesji>
<KONIEC>
Julia

Ale świetny sposób pisania recenzji!
OdpowiedzUsuńMnie do tej książki w ogóle nie ciągnie. Może kiedyś jak będzie w bibliotece.
Pozdrawiam
https://bakerstreetlibrary.blogspot.com/
Dziękuję bardzo! <3 Myślę, że warto spróbować ;)
UsuńBardzo ciekawy sposób na ukrycie "przecinków" :D Ogólnie mnie też cena przeraziła. To smutne :/ Ja o akcji wiedziałam jakoś dzień przed zakończeniem, ale tak się zbierałam, że nie wzięłam udziału, a żałuję bardzo! Bardzo fajny wpis!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
https://siejonka.blogspot.com/
Najlepsze "przecinki" :D Ja żałuję, że dowiedziałam się już po akcji, ale nie ma, co płakać nad rozlanym mlekiem. Cieszę się, że wpis ci się podobała! <3
Usuńfantastyczna recenzja! Książka faktycznie, tania nie jest, jednak kusi, kusi i to bardzo. Szczególnie kusi ten nietypowy sposób prowadzenia fabuły. A wszystkie pozytywne recenzje robią jeszcze większego smaka na tę pozycję.
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że była warta swojej ceny!
Pozdrawiam serdecznie!
Cass z cozy universe
Dziękuję bardzo! Ogromnie mi miło, że spodobała ci się moja recenzja <3
UsuńTrzeba było zakupić ją w akcji Moondrive'a "Wydaj z nami Illuminae!" - wówczas cena była przystępniejsza, bo za tą ślicznotkę z gadżetami tylko 29,90 :3
OdpowiedzUsuńKoniecznie będę musiała się z nią jak najszybciej zapoznać, bo już patrzy na mnie z wyrzutem z półki, a Internet aż kipi od pozytywnych recenzji. Ah ta moja niekończąca się lista książek "must read" :D
Miłego dnia!
http://www.recenzjezpazurem.pl/
Wiem, ale niestety o tej akcji dowiedziałam się dopiero po jej zakończeniu :( Jeżeli podobne przedsięwzięcie zorganizują podczas wydania "Gemina" to na pewno skorzystam z okazji. Moja lista też nie ma końca ;) Mam jednak nadzieję, że tobie już niedługo uda się dorwać do "Illumiane" :*
UsuńGenialnie rozpisałaś tą recenzję! Muszę koniecznie przeczytać "Illuminae" w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ogrodliteracki.blogspot.com
Bardzo się cieszę, że spodobał ci się sposób w jaki napisałam ten post <3 Czytaj jak najszybciej ;)
Usuń