Książka na śniadanie
Poniedziałek – brak czasu na wszystko, dosłownie wszystko, ciągły stres i narzekanie na zbyt małą ilość godzin snu. Tak moim zdaniem powinna brzmieć słownikowa definicja tego rzeczownika. Postanowiłam jednak trochę umilić wam ten trudny okres. Gdy nie mamy wolnej chwili nawet na filiżankę dobrej kawy, to tym bardziej nie znajdziemy jej na czytanie. Nie powiem jak w ciągu dnia zyskać kilka minut „sam na sam” z dobrą lekturą. Zdradzę za to tytuł książki idealnej na śniadanie.
Pierwszy posiłek w ciągu dnia, zdaniem wielu również najważniejszy. A wy zawsze zjadacie rano co nieco, czy pomijacie ten krok i od razu pędzicie do pracy? Ja nie potrafię się obyć bez choćby szybkiej miski płatków. Jednak prawidłowe śniadanie powinno być treściwe, lekkie i sycące. Dobrze, aby takie same elementy zawierała książka, po którą sięgnięcie w poniedziałkowym szale obowiązków. Ważne także, aby zmieściła się do torebki i swobodnie dało się ją trzymać w rękach podczas jazdy komunikacją miejską.
,,Mam słowo ,,wyraz” i wyraz ,,słowo”. Jak ich używam? I czego używam kiedy mówię? Słów czy wyrazów?”
,,Trzy po 33” to zabawny, intrygujący i napisany pięknym językiem zbiór felietonów, o tym, co dla wszystkich miłośników literatury najważniejsze – słowie. Autorami książki są wybitni językoznawcy: Jerzy Bralczyk, Jan Miodek oraz Andrzej Markowski. To w jaki sposób łączą ze sobą wyrazy, budują zdania, zachwyca mnie niezmiennie. Mam nadzieję, że nie przestraszył was wymienione przeze mnie nazwiska. Ta publikacja nie ma być słownikiem, czy encyklopedią pełną skomplikowanych definicji. Zebrane teksty opowiadają w prosty do przyswojenia sposób o zmianach zachodzących w języku. Książka została podzielona na kilka rozdziałów. W każdym z nich znajduje się grupa słów dotyczących podobnego zagadnienia. Byłam naprawdę zaskoczona jak wielu wyrazów używałam błędnie. Teraz mam już świadomość, co robiłam źle i mam szansę to naprawić. A zdecydowanie warto pięknie mówić i pisać!
,,Wydaje mi się, że wyraźnie postrzegam, co różni te dwa wyrazy. Słowa. Ale często dosłownie nie umiem dobrze tej różnicy wyrazić. A może wysłowić?”
Najbardziej spodobały mi się felietony profesora Bralczyka. Wydawać by się mogło, że tekst opisujący znaczenie słowa nie może nas niczym zaskoczyć. Jednak błyskotliwość w połączeniu z wyrażonym poczuciem humoru prezentuje świetne efekty.
Na dzisiaj to już koniec. Jeśli postanowicie sięgnąć po tę pozycję, koniecznie podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Za tydzień kolejna dawka książek na śniadanie.
Dobrego dnia i dużo uśmiechu!
Julia
Książka dosyć mocno promowana jakieś 2 lata temu. Kupiłem od razu, na szczęście była w wersji elektronicznej. I niestety jeszcze nie przeczytałem. Czeka w IPhonie. Może za kilka tygodni do niej sięgnę, zainspirowany blogowym przypomnieniem.
OdpowiedzUsuńNo i nie tylko tę książkę prof. Bralczyk ostatnio wydał. Leksykon imion Na drugie Stanisław, Wszystko zależy od przyimka. I jeszcze coś było.
Wszystkie tytuły warte uwagi.