Wiosenne porządki
Wiosna...
jest coraz cieplej.
Wiosna...
uśmiecham się więcej.
Wiosna...
przyszedł czas na porządki!
Nie było mnie tu trochę długo, ale tylko trochę, tak odrobinkę. Dużo przez ten czas myślałam, pracowałam, leniłam się (to wcale się nie wyklucza), oglądałam, słuchałam, czytałam. Początek nowego roku nie zmienił mojego życia, nie przygotowałam sobie żadnych złotych myśli, ani postanowień, które ostatecznie zawsze lądują na dnie szafy. Tak mijały kolejne tygodnie, które wykorzystywałam na "lunatykowanie". Mam wrażenie, że przespałam ostanie trzy miesiące, że żyłam jakby obok siebie. Potem nadeszła wiosna. Nie wiem, co się stało, jak to się stało, co takiego się wydarzyło, ale się zmieniłam. Obudziłam się? Nie, bardziej odkopałam ze sterty grubych kołder, zachłysnęłam się świeżym powietrzem, a potem skakałam po łóżku jak szalona. Coś zaskoczyło w mojej głowie, nagle zrodziła się tam masa świetnych pomysłów. Potem doszedł do tego zapał do pracy i siła do podjęcia działań, taki motorek w pupie (hehehe, napisałam pupa). Teraz mogę jedynie wierzyć w swoje szczęście, aby starczyło mi wigoru do tworzenia bloga-ziemniaczka.
Właśnie, o co chodzi z tymi pyrami? Moja dawna nazwa jakoś nie odzwierciedlała mojej osoby, ale czy jakakolwiek byłaby w stanie to zrobić? Okazało się, że tak. Chyba nigdy wcześniej o tym nie pisałam - kocham ziemniaki! Tylko musicie dobrze mnie zrozumieć, ja nie tylko lubię je jeść, ja po prostu je ubóstwiam! Takim oto ciągiem myślowym doszłam do wniosku, że pyra to świetny pomysł na nazwę. Zgadzacie się ze mną prawda? Prawda!? Jeśli ktoś z was nie wie, pyra-ziemniak w gwarze poznańskiej. Mam nadzieję, że teraz wszystko jest już klarowne.
Wspominałam już, że w mojej głowie zrodziła się masa pomysłów. Postanowiłam publikowane posty podzielić na serię, które tytułem nawiązują do ziemniaków. W zakładce Harmonogram znajdziecie wszystkie istotne informacje. Zgodnie z założeniami mojego planu powinnam publikować 3 posty w tygodniu. To dużo... bardzo dużo. Jednak postanowiłam spróbować, aby nauczyć się systematyczności w pracy. Trzymajcie za mnie kciuki!
Zmierzając do końca, jeśli jesteś tu po raz pierwszy - zajrzyj jeszcze kiedyś! Jeżeli należysz do wyróżnionych jednostek, które już kiedyś się tu znalazły - zostań i nie odchodź! Tyle ode mnie na dzisiaj. Mam nadzieję, że nie zanudziłam was na śmierć. Życzę wszystkim dobrego dnia, uśmiechajcie się szeroko!
Julia
Komentarze
Prześlij komentarz