Z pamiętnika Szeptuchy || Recenzja

Tytuł: Szeptucha
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Premiera: 2016
Ocena: 7/10


Pamiętnik
Własność: Gosławy Brzózki

Drogi Pamiętniku!

Nadszedł ten moment, wyczekiwany przeze mnie, moją mamę i przyjaciół... nie, nie znalazłam chłopaka. Ale! Skończyłam MEDYCYNĘ!!! Teraz już mogę pełnoprawnie pomagać ludzią w potrzebie. No dobra, nie tak już. Dzięki łasce naszego pierwszego władcy - księcia Mieszka (nie króla!) państwo Polskie nie przyjęło chrztu. A co to w praktyce oznacza? Do dnia dzisiejszego, a żyjemy w XXI w. w kraju panuje monarchia, a ludzie wierzą w Świętowita, Swarożyca i Welesa. Błąd, niektórzy ludzie np. moja mama. Ja trzymam się z dala od tych wszytskich zabobonów. Urodziłam się w Warszawie, tu się wychowałam i zamierzam żyć jak na warszawiaczkę przystało - zgodnie z zachodnimi trendami. Żadnych dziwnych świąt i żadnych SZEPTUCH! Niestety tego drugiego nie jestem w stanie uniknąć. Zgodnie z prawem, aby móc pracować w zawodzie muszę spędzić rok na praktykach u szeptuchy. Wprost nie mogę się doczekać!

Moja mama pochodzi z Bielin, to taka mała wioska w Górach Świetokrzyskich. Byłam tam kilka razy jako mała dziewczynka, ale niewiele pamiętam. Mama święcie wierzy w zbawienną moc kremów, maści i innych ziółek, które produkuje ta babcia. I wiesz, co Pamiętniku? Zapisała mnie do niej na praktyki. Po porostu wspaniale! Mam tylko nadzieję, że Szeptucha z Bielin nie mieszka w jakiejś zapyziałej dziurze. A co jak będą tam kleszcze?! O nie, nie, nie! Przed wyjazdem koniecznie muszę się zaszczepić, na wszystko, tak na wszelki wypadek. Koniecznie muszę się zaszczepić, KONIECZNIE!!!

Drogi Pamiętniku!

Moja najlepsza przyjaciółka Sława zaproponowała mi wspólne mieszkanie w Kielcach. Dzięki Bogom! Bedę mogła stamtąd codziennie dojerzdżać do Szeptuchy. Nawet jeżeli jej chata nie okaże się tak zła jak w moich wyobrażeniach, to mam już swój bezpieczny, ciepły i pozbawiony kleszczy kąt.

Właśnie wysiadłam z PKSu w Bielinach i nie mam pojęcia, w którą stronę iść. Chyba spytam kogoś w sklepie, który jest niedaleko, gdzie mieszka Szeptucha.

Oczywiście, oczywiście! Ja to zawsze muszę mieć szczęście. Szeptucha mieszka na drugim końcu tej wiochy. Czeka mnie wspaniały spacerek! Cóż za przepiękny dzień!

Błagam niech ktoś odetnie mi stopy! Ubranie czułenek było najgłupszym pomysłem na świecie. Brawo Gosiu, brawo! Zamiast stóp będziesz miała teraz krwawą miazgę.

Minął mnie już jeden wóz po brzegi wypakowany drewnem, a póżniej samochód pełen ludzi. Przecież nie usiądę obcym na kolanach! Chwilę później usłyszałam, że nadjeżdża kolejny wóz. O Bogowie, zatrzymał się! Woźnica zaproponował, że mnie podwiezie, ale nie to jest w tym momencie ważne. Był taki przystojny, jak młody Bóg, heros albo super model. Dalej nie mogę oddychać z wrażenia. Co to był za facet! Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy... Zmieniam zdanie, lepiej żebyśmy nigdy więcej się nie zobaczyli. Wygadywałam takie bzdóry, że do teraz mi wstyd, gdy tylko o tym pomyślę. A do tego chyba jeszcze nigdy nie wyglądałam tak źle, cała spocona i brudna. Myślę, że on też nie będzie chciał mnie więcej zobaczyć. Choć z drugiej strony... mogę jeszcze raz, tylko jeden zobaczyć jego mięśnie. Proszę!


Właśnie poznaliście niesamowicie zabawną i przerażoną kleszczami bohaterkę ,,Szeptuchy" - pierwszego tomu cyklu ,,Kwiat paproci". Nie polubiłam jej od samego początku, jednak z czasem, obserwują kolejne przygody i pomyłki zaczęłam ją świetnie rozumieć. Gosia nie jest idealna, ma swoje przekonania i cel, do którego chce dążyć. Po drodze napotyka wiele przeszkód i nie wszytsko idzie jej jak po maśle. Dzięki temu postać wydała mi się bardziej realistyczna i mogłam się z nią lepiej utożsamić. Gosia to super laska!

Świat przedstawiony w powieści to alternatywna wersja Polski, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu, Bardzo ciekawe są opisane w książce tradycje, obchody świąt, które już zanikły w większych miastach. Dzięki wyjazdowi na wieś Gosława lepiej może poznać rodzimą kulturę, a my razem z nią. To bardzo fascynujący! Chciałabym jednak, aby autorka rozszerzyła temat monarchii, prawa państwowego czy relacji międzynarodowych. Dodałoby to historii wiarygodności i mogłoby zainteresować większe grono czytelników fantastyki.

Ja głosi napis na okładce: ,,Taka miłość zdarza się raz na tysiąc lat.". Nie da się zaprzeczyć, że w powieści pojawia się spora ilość wątków romantycznych. Uważam jednak, że nie można mówić o tej książce w kategorii romansu, ponieważ to nie jest jej główne przesłanie. Na półkach Empiku ,,Szeptucha" znajduje się w dziale literatury obyczajowej (choć w tym samym dziale leżą romanse). Moim zdaniem historia stworzona przez Katarzynę Berenikę Miszczuk to coś pomiędzy pomiędzy fantastyką a obyczajówką.

Czytanie tej pozycji sprawiło mi wiele przyjemności. Książka jest bardzo lekka, do tego duża dawka humoru. Czego można chcieć więcej? ,,Szeptucha" to idealna lektura na weekend. Ja już skończyłam drugi tom i jestem w trakcie czytania trzeciego. A wy sięgniecie po tę powieść? A może już to zrobiliście?

Trzmajcie się, kochani!

Julia





Komentarze

  1. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po tę powieść, bo bardzo ciekawi mnie pomysł świata, jaki proponuje autorka :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto! Aktualnie kończę już 4 tom. Mogę śmiało powiedzieć, że im dalej, tym lepiej ;)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Boję się horrorów, czyli o tym jak przeczytałam książkę Stephena Kinga

Illuminae. Illuminae Folder_01 || Recenzja

Norweskie drzewo, drewno, a może las? || Norwegian Wood || Recenzja